Do wszystkich mieszkańców świata.

17.08.2019, 00:00
306

Do wszystkich mieszkańców świata !

Współczesny świat uparcie nas przestrzega, że Homo sapiens przemienia się w Homo consumers. Światopogląd konsumpcyjny ostatecznie zniewolił świadomość człowieka. Ja osobiście dołożyłem wszelkich starań, tłumiąc w sobie pragnienie doświadczania euforii, baśniowego zadowolenia z posiadania i używania materialnych rozkoszy industrialnej cywilizacji.

A wy? Do jakich szczytnych celów dąży współczesne pokolenie? Jakie myśli na co dzień królują w naszych umysłach? Czy może, żeby ubierać się w stroje światowych marek, a nazwiska modnych projektantów wystawiać na pokaz? Paradować po drogach w Bentleyu, Ferrari, Lamborghini. Posiadać wille w elitarnych uzdrowiskach śródziemnomorskich, czy na Florydzie? Publicznie manifestować swoje osobiste związki z „Miss Azji”, „Miss Europy”, czy „Miss Ameryki”, wzbudzając zawiść otoczenia? Czy marzycie o wspaniałej biżuterii, lub zegarku elitarnej firmy? Czy chcielibyście dawać upust chciwości, żądzy władzy i światowej sławy, czy waszą wyobraźnie pobudza dążenie do pięcia się po szczeblach społecznej kariery? Czy lubicie tracić swe siły na zaspokojenie chęci przynależności do „elity”, czy chcielibyście upajać się i napawać na co dzień przywilejami stanu, kultywować styl życia, w którym króluje blichtr?

Zdrowie naszego globu pozornie was nie dotyczy, i nastawieni jesteście na rozrywkowy styl życia, w restauracjach, na pokazach mody i innych jarmarkach próżności. Kuszą was one królewskim przepychem, nie znosicie prostoty i skromności. W swoich kręgach manifestujecie obrzydzenie do biednych, zapóźnionych, nieudaczników, słabych, kalekich.

Współczesny świat kieruje się przyjemnościami posiadania, zapominając o duchowych i umysłowym doskonaleniu. Właśnie duchowa pustka i bezduszność doprowadzą ludzkość do upadku.

Człowiek jest skomplikowaną, jeszcze do końca nie poznaną i nie rozszyfrowaną istotą. Można stwierdzić, że nie ma obecnie siły zdolnej pohamować jego żądzę posiadania. W swej istocie człowiek jest potworem, gdyż tylko gromadzenie dóbr, a nie duchowe ubogacanie świadomości sprawia mu satysfakcję z własnej kondycji. Sprawiedliwość wszak nakazuje zauważyć, że wszystkie żywe istoty – od najprostszych jednokomórkowców po człowieka zaczynały od konsumpcji. Gdyby od samego początku to uczucie się w nich nie pojawiło, to nie miałyby przyszłości. Wiadomo, że wszystkie instynkty zwierząt formują się od początkowego stopnia piramidy: system życiowy każdego organizmu natrętnie domaga się konsumpcji. Jednakże życie nieharmoniczne, bez ciasnej więzi z naturą jest niebezpieczne i bezsensowne. Widocznie słaby intelekt nie pozwala ocenić całej niedoskonałości naszego zachowania, skoro nie doceniamy i ignorujemy prawa natury, a tym samym dążymy do światowej katastrofy.

Rozwój industrialny produkcji towarów doprowadził do wynaturzenia człowieka, hipertrofii rozumienia zasadniczych norm. W euforii swej rozkoszy zapomniał on, a może nie chce wiedzieć, że planeta Ziemia i cały wszechświat składa się z tych samych cząstek i elementów, co i sam człowiek. Zależymy od siebie nawzajem: jeśli w jednej części wszechświata, powiedzmy na planecie Ziemia, harmonia samo utrzymującej się homeostazy elementarnych cząstek zostanie zaburzona, to czegoś będzie więcej, a czegoś mniej. Jako następstwo zostanie zaburzona równowaga autopoetyczna i nastąpi kryzys. Kryzys biosfery, atmosfery, hydrosfery, geosfery, po czym – totalna zagłada wszystkich istot żywych. Taka właśnie katastrofa czeka ludzkość – u jej podłoża leży brak wiedzy i porażające u współczesnego Homo sapiens dążenie do nadmiernego posiadania. Skoro współczesna cywilizacja rozwija w człowieku dążenie do takich wartości jak podziw, bogactwo, światowa i lokalna sława, to instrumentalne schematy osiągania tych celów najczęściej prowadzą do rozpadu rzeczywistej dojrzałości emocjonalnej i w konsekwencji do degradacji osobowości, jej duchowego wyjałowienia, prymitywizacji przyjemności (silnego wpływu popkultury; kultu prymitywnych numerów estradowych, demonstracji modnej odzieży, jednakowych sztucznych twarzy, pięknych domów, samochodów), co prowadzi do patologicznie słabo umotywowanego konsumpcyjnego życia.

Zastanówcie się: w 1995 roku nasza industrialna cywilizacja wyrzuciła do atmosfery 38 miliardów ton CO2. W roku 2005 już - już 47 miliardów ton (czyli o 23% więcej, niż dziesięć lat wcześniej). W roku 2016 emisja gazów cieplarnianych wynosiła już 53, 4 mld ton (o 40 % więcej niż w roku 1995) Według prognoz w roku 2030 emisja gazów cieplarnianych ( a są one efektem naszego konsumpcjonizmu) wyniesie 64,4 mld ton. A dalej już tylko gorzej – do atmosfery trafi 80, 1 mld ton rocznie. Do roku 2070 – ponad 100 mld ton gazów cieplarnianych. Bez ukrócenia poziomu emisji gazów cieplarnianych do atmosfery nie unikniemy pogorszenia klimatu na Ziemi i jego straszliwych następstw. Nienasycenie ludzkości rodzi nieuleczalne choroby, które są przekazywane z pokolenia na pokolenie, i pozbawia nasze dzieci i wnuki przyszłości.

W roku 1995 na Ziemi żyło 5, 6 mld ludzi. W roku 2005 – 6,3 mld, w roku 2015 – 7,3 mld, a do roku 2017 będzie 11,4 mld ludzi. Jak już wspomniałem, wspólne wydatki państw świata na ochronę środowiska naturalnego, o których tak wiele mówi się na najwyższych światowych szczeblach, w przeliczeniu na 1 m2 wynoszą zaledwie 0,0001 centa rocznie (albo 0,00000027 USD). Te kwoty nie wpływają w żaden sposób na rozwiązanie tego palącego problemu.

Świat potrzebuje natychmiastowej rewolucji ekologicznej, która musi się dokonać w świadomości człowieka. Jeśli świadomość mas nie ulegnie transformacji, jeśli nie staniemy się z Homo consumers, Eco sapiens, jeśli człowiek nie wyrzeknie się zwyrodniałego bogacenia, to z końcem XXI wieku ludzkość zginie, pogrąży się w Letę.

Jak ustrzec się katastrofy ekologicznej i nie dopuścić do katastrofy Planety Ziemia? Mogą to zapewnić jedynie zaaprobowane jednogłośnie, przyjęte i solidarnie przestrzegane przez wszystkie narody świata nowe standardy konsumpcji, które będą osnową rozwoju rzeczywistej „zielonej ekonomiki intelektualnej”.

Arsenał światopoglądowy współczesnego człowieka, Eco sapiens, powinien opierać się na następujących założeniach:

- stworzeniu kodeksu etycznego i światopoglądowego Eco sapiens. Powinien on stać się prawną i etyczną normą dla wszystkich mieszkańców globu, jako że istnienie każdego z osobna wpływa na życie całego ekosystemu Ziemi i musi być harmonijne. Radykalne powściągnięcie własnego Ego, to główny imperatyw samorealizacji.

  • prawnym ustanowieniu norm, co do kapitału posiadanego przez mieszkańców każdego z państw, mówiącym, że osobisty majątek jednego mieszkańca nie może przekraczać 1 mln Euro. Pozostałe aktywa powinny być zdeponowane na kontach specjalnej fundacji przy ONZ (reformowanego ONZ albo nowej organizacji międzynarodowej). Tymi środkami rozporządzać powinna specjalna komisja, kierując je na potrzeby Ziemi, a zatem, wszystkich jej mieszkańców;
  • zakazie „wciskania” wszystkim mieszkańcom świata „pięknego życia we współczesnym rozumieniu – godnym przykładem powinno być życie bez blichtru i uciech. Im mniejsze pragnienie bogacenia się w wiedzę i wznoszenia na wyższy poziom kultury, tym bardziej bezsensowna namiętność do materialnych dóbr. Należy ograniczyć prawo do posiadania kolekcji ubrań, biżuterii, samochodów, domów, mieszkań, malarstwa, kryształów, porcelany, antycznych mebli. Tego wszystkiego, co może być uznane za cenne w sensie materialnym, albo należy zwiększyć opodatkowanie właścicieli tego rodzaju dóbr. Należy karać tych, którzy próbowaliby ominąć zakaz żeby „żyć pięknie” w luksusowym stylu ;
  • od roku 2035 należy wprowadzić prawo ograniczające budowę mieszkań i domów o powierzchni większej niż 40 m2 na osobę;
  • zreformowaniu odświętnego oświetlenia miast, teatrów, parków, domów przy wykorzystaniu nowych technologii przyjaznych dla środowiska. Należy lobbować projekty usytuowania na dolnych orbitach w odległości 50 km od Ziemi, luster dla potrzeb oświetlenia. Ta nowinka będzie służyła oszczędności energii elektrycznej,
  • oraz ograniczeniu wykorzystywania węglowodorów i powinna stać się normą;
  • ograniczeniu o 95% (w porównaniu do całkowitej emisji na świecie) pokazów i transmisji telewizyjnych, show koncertowych, programów rozrywkowych z udziałem popularnych wykonawców i prowadzących. Należy stworzyć warunki do wprowadzenia negatywnej konotacji określenia „gwiazda” , „wielki”, „vip”, „ikona stylu” w odniesieniu do osób.

Organizatorami rozmaitych programów - show są promotorzy konsumpcyjnego światopoglądu. Wygląd zewnętrzny prowadzących, to propaganda luksusowego stylu życia. Manifestowanie drogich strojów znanych firm wywołuje w masowym odbiorcy chęć naśladownictwa, pokusę by wydawać pieniądze na drogie rzeczy i dążenie dorównania tym luksusowym standardom.

Jako alternatywę dla programów rozrywkowych należy zwiększyć emisję programów telewizyjnych poświęconych problemom naukowym, doskonalenia biologicznego człowieka, możliwościom jego przemiany organicznej, zdrowemu stylowi życia według standardów Eco sapiens i „zielonej ekonomiki”. Te programy powinni prowadzić, uczestniczyć w nich i komentować wybitni naukowcy.

We wszystkich krajach świata telewizja nastawiona jest na masowego widza i ogranicza swój repertuar do najbardziej przyziemnych pragnień i instynktów człowieka, a tym samym obniża poprzeczkę intelektualnego rozwoju całych społeczności. Światopogląd i praca osób o wysokim poziomie intelektualnym stają się niepotrzebne, gdyż pozostają nieznane w społeczności, a tym samym średni jej poziom nieuchronnie obniża się. Dochodzi do tego, że nawet potencjalnych intelektualistów machina medialna przemienia w bezmyślnych konsumentów. Nie mogę sobie wyobrazić, żeby Albert Einstein, Ernest Rutherford, Robert Koch, Richard Feynman, Niels Bohr, małżonkowie Curie, Peter Kapica, Peter Higgs, Zhores Alferov lub Grigorij Perelman chodzili po butikach i wybierali modne ubrania i buty, kupowali drogiego szamapana, bywali na bankietach z gwiazdami ekranu. Ich garderobę zawsze stanowiło kilka koszul i para garniturów, a wszystkie myśli były zaprzątnięte pozycją człowieka w świecie, odkrywaniem jego ogromnego potencjału. Przedstawiciele współczesnego pokolenia potrafią odczuwać radość jedynie przy zakupie nowej sukienki, dżinsów, nowoczesnych gadżetów albo podczas oglądania długo wyczekiwanego sezonu „kultowego” serialu.

Zasadniczym winowajcą kryzysu cywilizacyjnego, który doprowadził do pojawienia się i hipertrofii rozwoju Homo consumers jest światowa machina medialna, której działania prowadzą do totalnego zainfekowania świadomości człowieka nadmierną potrzebą konsumpcji. Umysł ludzki odcina się od myśli o globalnym doskonaleniu ewolucyjnym własnego rodzaju. Dlatego dla pomyślnego przeprowadzenia rewolucji ekologicznej, dzięki której Ziemia może być nadal miejscem do życia dla ludzi, należy przeprowadzić absolutny bojkot całego odmóżdżonego systemu medialnego na świecie.

 

  • należy ukrócić kategorie jakości, zależne od statusu klienta, we wszelkiego rodzaju usługach. Wykluczyć używanie terminów: „klasa biznesowa ”, „ klasa komercyjna ”,„ klasa ogólna ”,„ 1., 2., 3. klasa ”,„ elita ”,„ wyższy stopień społeczny ”,„ oligarcha ”. Wszystkie warstwy społeczne powinny być na jednym poziomie niezależnie od stopnia zamożności, zajmowanych stanowisk, poziomu wykształcenia, czy też otrzymanych tytułów i statusu;
  • należy zmniejszyć o 95% (w porównaniu do obecnego poziomu na świecie) wszystkie widowiska show i wielkie pokazy mody, festiwale, „czerwone dywany”, wystawy komercyjne, prezentujące nowe tkaniny, samochody, przedmioty luksusu, filmy, seriale telewizyjne. Należy na poziomie państwowym ograniczać zainteresowanie masowego czytelnika magazynami ilustrowanymi o modzie i zakupach (wydawnictwa typu Playboy, Vogue, Elle, Cosmopolitan, Glamour, People, GQ itp.);
  • należy ograniczyć produkcję prywatnych jachtów, krążowników, statków wycieczkowych, prywatnych odrzutowców, samochodów osobowych i samochodów ciężarowych napędzanych węglowodorami, aż do chwili wynalezienia alternatywnego źródła energii;
  • - należy opracować nowe rodzaje tkanin w ramach rozwoju programu Eco sapiens, dzięki czemu każdy człowiek będzie miał wystarczającą ilość ubrań zimowych i letnich, i na okres przejściowy, o dobrej jakości (do wyboru: sukienki, koszule i obuwie);
  • należy wprowadzić ograniczenia w ilości otwieranych restauracji, oraz nową przemyślaną i dobrze opracowaną koncepcję funkcjonowania punktów zbiorowego żywienia, które także są faktorami nadmiernej konsumpcji. Nowa koncepcja powinna być opracowana w ramach dyskusji regionalnych oddziałów „Hamburskiego klubu Eco sapiens”. Zasadniczym sposobem sprzedaży towarów, w tym także produkcyjnych, który należy stworzyć, to określone elektroniczne placówki działające w celu zahamowania nieograniczonej podaży i osłabienia wpływu reklamy i kampanii marketingowych na psychikę masowego odbiorcy;
  • należy wprowadzić ograniczenie zużycia wody. Każdego dnia człowiek marnuje średnio 30 litrów czystej wody ( według oficjalnej statystyki WHO ta ilość sięga 50 litów, ale podczas obliczeń posłużyliśmy się uśrednionymi danymi). Wodę zużywa się :

- w celach higienicznych (mycie zębów, rąk, prysznic) – 7,5 l

- na przygotowanie posiłków – 4 l

- mycie naczyń -7 l

- spłukiwanie toalety -10

- do picia – 1,5 l

W roku 2019 populacja globu sięgała 7,7 mld ludzi, z których 6,3 mld ma dostęp do zasobów wodnych.

6,3 mld x 30 l = 189 mld litrów = 200 mld litrów – codzienne zużycie wody przez ludzkość.

189 mld litrów x 365 dni = 68, 985 trylionów litrów, albo około 69 km3 - roczne zużycie wody przez ludzkość na osobiste potrzeby.

Prognozowane zapotrzebowanie na wodę do 2050 roku:

  • 9,7 mld osób x 30 l = 291 mld litrów – zapotrzebowanie dzienne na wodę całej populacji na Ziemi;
  • 291 mld litrów x 365 dni = 106,215 trylionów, albo 106 km3 – roczne zużycie wody przez mieszkańców Ziemi;
  • W ciągu 8 miesięcy wypijamy Jezioro Bodeńskie ( w roku 2050 – w ciągu 5 miesięcy), Jezioro Genewskie – w ciągu 1,3 lat ( 10 miesięcy), Morze Azowskie – w ciągu 4 lat (2,5 roku).
  • do roku 2035 należy wycofać z obrotu wszystkie naczynia i przybory kuchenne z metalu, drewna i plastiku. Trzeba je zastąpić wyrobami z substancji nadających się do spożycia. Na przykład, łyżki i widelce można produkować z ryżu, pszenicy, sorgo, łyżeczki do herbaty z czekolady, filiżanki z suszonych owoców, talerze z otrąb pszennych, sera, kukurydzy lub ziemniaków. Możliwe są także inne warianty. Współczesne technologie pozwalają na ich produkowanie na wysokim poziomie, chociaż nie na masową skalę. Ostatecznie nakrycia stołowe są zjadane, co zmniejsza zużycie bezcennej wody i niezbędnych środków myjących. W efekcie zmniejsza się także ilość ścieków.

Jeśli zmniejszymy zużycie wody do mycia naczyń i przygotowania potraw, zaoszczędzimy 36% wody zużywanej średnio przez całą populację dziennie, co stanowi 0, 07 tryl litrów dziennie ( 0, 07 km3 ) i 25,3 tryl litra rocznie (25,3 кm3 ). Tym samym zdołamy ocalić rocznie półtora Jeziora Ontario albo dziesięć pięknych Jezior Van w Turcji.

Należy pamiętać, że zasoby nie są nieograniczone, a jeśli uwzględnimy ciągły wzrost zaludnienia, można je nazwać skromnymi, gdy rozpatrujemy dwa – trzy pokolenia. Przy tym jakościowy stan Planety Ziemia ilustrują dane obrotu przemysłu farmaceutycznego. Gdy w roku 2001 kompanie farmaceutyczne zarobiły 400 mld USD, to w roku 2018 już 1,2 tryl USD, - o trzy razy więcej. W roku 2000 światowe wydatki na ochronę zdrowia wynosiły średnio 472 USD na osobę, a w roku 2016 – 1025. W raporcie CDC ( Centrum kontroli i prewencji chorób USA) w roku 2016 wykazano, że z powodu podwyższenia temperatury na Ziemi zachodzą zmiany zasięgu występowania chorób. Na przykład, ocieplenie aktywnie wpływa na migrację Boreliozy, Choroby Zachodniego Nilu i malarii do nowych rejonów.

Podczas badań odchodów populacji ludzkiej obserwuje się podwyższenie zawartości różnych metali. W jednym kilogramie fekaliów stwierdzono średnio -, 0,15 mg talu, 1,5 mg kadmu, 8,8 mg arsenu, 14,5 mg ołowiu, 23 mg niklu, 28 mg srebra, 40 mg chromu, 49 mg wanadu i 638 mg miedzi. Odnoszę wrażenie, że organizm ludzki zmienia się w fabrykę. Dzieje się to w następstwie tego, że cywilizacja konsumpcjonizmu wyrzuca do atmosfery znaczne ilości СO2. Razem z deszczami związki chemiczne trafiają do gleby, a z produktami spożywczymi do organizmu człowieka.

  • Należy zwrócić szczególną uwagę na współczesny przemysł ciężki i następstwa jego rozwoju. Podbój kosmosu przez człowieka pociąga za sobą potężne ryzyko ekologiczne. Przy każdym starcie rakiety, czy promu kosmicznego do atmosfery wyrzucana jest ogromna ilość cząsteczek wody, które degradują ozonową warstwę jonosfery na wysokości 50 – 100 km. Każdy start niszczy około 50 000 ton ozonu, stwarzając w ozonowej okrywie Ziemi dziury o powierzchni 50 000, 100 000, 300 000 кm2. Jeżeli dochodzi do stu startów rocznie, to odpowiednio powierzchnia tych dziur powiększa się o 100 razy. W efekcie antropogenicznej działalności warstwa ozonowa zmniejsza się o 8 – 9%. A 450 startów ciężkich wahadłowców unicestwi ją całkowicie. To znaczy, że życie na Ziemi zakończy się. Także w atmosferze po startach kosmicznych, dochodzi do zaburzeń magnetycznych, chemicznych, dynamicznych, elektromagnetycznych i termicznych. Na stan ozonu najbardziej niekorzystnie wpływają statki kosmiczne napędzane paliwem ciężkim. W ich spalinach znajduje się ogromna ilość chlorku wodoru, który niezwykle aktywnie wiąże się z ozonem. Ekolodzy amerykańscy powinni zwrócić uwagę na wahadłowce, których silniki wywołują najwięcej szkód w atmosferze. Z ekologicznego punktu widzenia do przesyłania w kosmos dużych ładunków zaleca się stosowanie pojazdów kosmicznych napędzanych silnikami rakietowych na paliwo ciekłe. Należy jednak zauważyć, że do tej pory nie opracowano skutecznych środków ochrony warstwy ozonowej przed działaniem pojazdów kosmicznych i przed emisją produktów spalania paliwa rakietowego do atmosfery.

ONZ powinna ograniczać wszystkie starty obiektów kosmicznych, należy opracować alternatywne technologie transportowe, wykorzystujące nie- rakietowy sposób wywozu i dostawy ładunków na orbitę. Należy opracować standardy ekonomiczne, gdyż w przeciwnym wypadku Ziemię dotknie katastrofa w atmosferze.

  • należy zastąpić środki komunikacji napędzane paliwem węglowodorowym – samochody, pociągi, i różnego rodzaju statki powietrzne, - sterowcami napędzanymi helem o ładowności 3000 – 5000 ton, które napędzane helem – 4 są bezpieczne dla środowiska;
  • należy wprowadzić zakaz kompleksowych i całkowitych sankcji gospodarczych, blokujących wszelkie transakcje skierowane na wywarcie nacisku na określone państwo. Jednocześnie należy wprowadzić ekonomiczne sankcje sektorowe i ukierunkowane, ograniczające określone operacje z konkretnymi podmiotami gospodarczymi, czy też kompaniami, za nadużywanie zasobów;

Powodem tego rodzaju działań są nierówne możliwości rozwoju i dostępu wielu państw, co odnosi się do zasad „zielonej gospodarki: sztuczne ograniczenie poziomu życia, nieprzestrzeganie racjonalnych modeli konsumpcji i produkcji.

  • należy spowodować powrót odczłowieczonego Homo sapiens do człowieczeństwa i wszczepiać mu nowe ekologiczne standardy konsumpcji Eco sapiens;
  • należy dążyć do zakończenia do roku 2030 dyskusji nad projektem EuRICAA i rozpocząć budowę megaautostrady z całą „zieloną” infrastrukturą;
  • należy do 2050 roku zlikwidować wszystkie bloki militarne i rozpocząć całkowite rozbrojenie.

To naiwność? Tak! A jeśli będą nas tysiące, miliony … A jeśli sto milionów, miliard? To stanie się rzeczywistością. Miliard aktywnych Eco sapiens może wszystko!

  • należy do roku 2060 powołać kontynentalne rządy koordynujące centra – Ameryki Północnej, Ameryki Południowej, Afryki, Europy i Azji. Do XXII wieku należy opracować koncepcję jednego światowego rządu stanowiącego centrum koordynujące – wówczas nasza planeta Ziemia będzie miała szansę, że istoty rozumne przetrwają.

Oczywiście mentalność Homo consumers, tak bardzo utrwaliła się u Homo sapiens, że nie mam pewności, czy w swojej masie ludzkość przyjmie moje propozycje nowych standardów cywilizacyjnych i zacznie wprowadzać je w życie. Potencjał intelektualny ludzkości jest niejednorodny, dlatego uważam, że w przyszłości podział na państwa będzie się dokonywał nie według narodowości i kryteriów etnicznych, jak to się dzieje obecnie, ale według mentalności i światopoglądów. Czas najwyższy uwolnić człowieka od przymusu socjalnego. Należy zaproponować mu opcje wyboru w jakim ustroju socjalnym ma zamiar żyć. To nie koniecznie muszą być organizacje państwowe, ale może rozmaite wspólnoty, na przykład : wspólnota pierwotna, starożytność, feudalizm, wczesne średniowiecze, wspólnoty religijne, socjalizm, kapitalizm, wspólnoty zależne od poziomu intelektualnego. Można zaproponować, żeby określona część świata wspierała moje odezwy do przemiany w Eco sapiens. Także na polu kulturowym mogą się pojawić inne idee filozoficzne i światopoglądowe, które pociągną ludzkość swoim programem i zacznie się powszechna dyskusja nad nimi i wdrażanie. Można się spodziewać, że cyborgi, androidy i inne twory sztucznej inteligencji (Al) już w ciągu najbliższych pięćdziesięciu lat zaczną myśleć o stworzeniu swojego własnego społeczeństwa. Bardzo bym nie chciał, żeby moja filozofia była bliższa androidom i cyborgom, niż współczesnemu Homo sapiens. Możliwe, że do 2030 – 2035 roku, kiedy świat dowie się o naszym projekcie Rewolucji Światopoglądowo Ekologicznej, trzeba będzie przeprowadzić światowe referendum. I jeśli będzie ono poparte przez znaczącą ilość osób, które oddadzą swój głos na ten, czy inny punkt widzenia, to nowy ustrój światowy będzie zorganizowany nie na narodowych, etnicznych, politycznych tradycjach, ale według światopoglądu.

W osnowie projektu EuRICAA leży zamysł międzynarodowej jedności dzięki realizacji budowy megaautostrady przebiegającej przez wszystkie kontynenty. Bez współdziałania wszystkich państw trudno będzie każdemu z nich, z osobna rozwijać się na światowym poziomie. Już nie raz mówiłem o tym, że w roku 2035 – 2040 wiele międzynarodowych organizacji przestanie istnieć na arenie politycznej, państwowej i w osnowie tego destrukcyjnego procesu będą językowe, religijne i kulturowe różnice pomiędzy krajami wchodzącymi w ich skład (dezintegracja wszystkich mocarstw minionych epok dokonywała się z tych samych powodów: język, religia, kultura). Wszystko wskazuje na to, że w przyszłości, istnienie narodu i państwa z jego własnym językiem stanie się niemożliwe, jeśli naród liczy od 1 do 50 milionów. Na przykład w UE używa się 24 oficjalnych języków, podtrzymywana jest religijna i kulturowa różnorodność. Jednak z czasem zwyciężą procesy globalizacyjne: zjednoczenia, integracji, utworzenia związków. Tak mówi logika rozwoju historycznego. Dlatego sądzę, że tendencje w kwestii języków rozwiną się w następującym porządku: w Europie przetrwają maksymalnie trzy języki – zunifikowany niemiecki (dla mieszkańców Niemiec, Austrii, Danii, Niderlandów, Szwecji, Norwegii), zunifikowany romański ( w jego zasięgu znajdą się Francja, Włochy, Portugalia, Hiszpania, Rumunia) i zunifikowany słowiański (dla populacji Polski, Łotwy, Litwy, Słowenii, Bułgarii, Serbii, Chorwacji, Bośni, Północnej Macedonii). Rosja, Białoruś i Ukraina przyjmą język rosyjski jako język państwowy. Szwajcaria i Belgia już teraz są krajami wielojęzykowymi (trzy języki są uznane za państwowe) i mogą wybrać za główny język romański albo niemiecki. Grupy językowe takich państw jak Armenia, Gruzja, Finlandia, Węgry, Grecja i Iran, z jednej strony są małe, a z drugiej – wśród nich są państwa z językami starożytnymi, i wszczepianie im innej kultury jest niestosowne. Te kraje mogą przeprowadzić referendum, jaką grupę językową chcą wybrać. I być może pozostaną przy swoim języku ojczystym, a jako drugi przyjmą angielski.

Pomysł unifikacji języków tureckich może pojawić się w Turcji, Azerbejdżanie, Turkmenii, Uzbekistanie, Kirgizji, Kazachstanie. Możliwa jest także unifikacja języka tajskiego dla Laosu, Wietnamu, Kambodży, Tajlandii, Malezji, oraz austronezyjskiego dla Indonezji. Filipin, Brunei, Timuru Wschodniego, Oceanii i Madagaskaru. Chińczycy, Japończycy, Izraelczycy, Koreańczycy i świat arabski pozostaną przy swoich językach.

Niezależnie od tego, posiłkując się prawami matematyki, podliczyłem, że niewielkie narody już obecnie odczuwają skutki regresu demograficznego. Jeśli naród liczy milion do trzech milionów osób, to praktycznie stanowi jedną rodzinę, składającą się z kuzynów, kuzynek, krewnych i wnuków.

….................................

Zastosujmy zaproponowaną przeze mnie formułę matematyczną stopnia spokrewnienia, która wygląda tak:

аk = а1 × qk-1,

gdzie:

ак – liczba krewnych w pokoleniu k;

а1 — liczba krewnych w 1 -pokoleniu (а1 = 2, gdy zaczynamy od dwojga dzieci w każdej rodzinie);

q —mianownik postępu geometrycznego (q = 2, gdzie co 25—30 lat liczba krewnych wzrasta 2 razy);

k — liczba pokoleń (25—30 lat każde).

Dowiadujemy się, w którym pokoleniu k cała populacja (1 milion osób) stanie się rodziną, a w przyszłości pobiorą się między sobą, a zatem:

ak = 1 000 000 os.;

a1 = 2;

q = 2.

Po podstawieniu wartości do wzoru otrzymujemy:

1 000 000 = 2 × 2k-1;

1 000 000 = 2k;

lg 1 000 000  = lg2k;

To oznacza, że za 20 pokoleń 1 – 3 milionów osób będzie krewnymi.

W związku z tym należy połączyć niewielkie narody w większe wspólnoty językowe i kulturowe.

W tomie II EuRICAA udowadniam, że społeczność światowa powinna podjąć nieuchronną rewolucję światopoglądową. W przeciwnym wypadku wszystkie słowa i działania w obronie naszej planety będą pustym frazesem, a z istoty, którą wywyższono jako na „koronę stworzenia” pozostaną jedynie odciski na amonitach.

Socjokulturowe prawa konsumpcjonizmu już się przeżyły, okazały się zgubą ludzkości. Stwórzmy wspólnie nową cywilizację ekologiczną, cywilizację biologicznego samodoskonalenia Eco sapiens!

Jestem przekonany, że w pierwszej połowie XXI, jeżeli ludzkość się uratuje i podejmie światopogląd Eco sapiens, to przed nią pojawi się nowy problem poszerzenia przestrzeni życiowej w przestrzeni kosmicznej. Sztuczna inteligencja nie pozostawi dla człowieka miejsca na Ziemi. Przy rozważaniu problemu poszukiwań nowego domu dla istot ludzkich w kosmosie, należy brać pod uwagę fakt, że możliwości fizyczne współczesnego Homo sapiens są ograniczone. Poza tym, nie wolno zapominać o tak niebezpiecznym zjawisku, jakim jest niekontrolowany rozwój i ekspansja sztucznej inteligencji. Najpotężniejsze światowe korporacje, kierowane żądzą zysku, inwestują setki miliardów dolarów w badania i doświadczenia, zmierzające do rozwoju sztucznej inteligencji. Sztuczną inteligencję wprowadza się w środowisko człowieka w zastraszającym tempie na wszelkich możliwych płaszczyznach. Na przykład, znana całemu światu android Sofia już oficjalnie stała się obywatelką Arabii Saudyjskiej i płaci tam podatki. Nawet wielu spośród Homo sapiens marzy o małżeństwie z nią. A za 50 – 60 lat śluby między człowiekiem, a androidami i cyborgami staną się zjawiskiem powszechnym.

A co w tych dramatycznych okolicznościach stanie się z człowiekiem? Eco sapiens musi cały swój intelektualny wysiłek skierować na samodoskonalenie biologiczne. Skoro człowiek składa się z tych wszystkim małych cząsteczek, z jakich składa się Wszechświat, to może nie czekać na skutki ewolucji i ślepych mutacji, a powinien samodzielnie zacząć zmieniać swoją postać biologiczną. Pewien myśliciel Epoki Odrodzenia pisał: „Bóg stworzył człowieka, żeby człowiek stał się Bogiem”. Dziś Wy, obywatele świata, jesteście zobowiązani by uczynić wszystko, żeby Wasi potomni stali się „bogami”, istotami uniwersalnymi i zyskali nowy dom w przestrzeni kosmicznej. Nie macie innej perspektywy.

Do roku 2065 – 2070 miasta zaczną pustoszeć. Drapacze chmur będą ziały pustką, a za kolejnych kilka lat obrócą się w ruiny, w których gnieździć się będą jedynie nietoperze, myszy i szczury. Z powodu znaczącego ograniczenia miejsc pracy i krachu systemu emerytalnego, ludzkość wróci do gospodarki pierwotnej. Jeśli do tego czasu nie dokona się rewolucja ekologiczna, ziemia stanie się jałowa. Zatem ludzkość będzie miała tylko dwie drogi – przesiedlić się w kosmos i biologicznie się zmienić. W swej obecnej postaci biologicznej człowiek nie może opuścić Ziemi. Nie przeżyje bez ubrania już nawet w temperaturze +6 i + 57 stopni, ale umrze z wychłodzenia albo przegrzania w ciągu pięciu godzin. Jednak można zmienić siebie, posiłkując się pracami nad ultramałymi cząsteczkami: nano, piko, femto, atto wielkościami. Część z tych standardów należy do mnie. Jestem gotów przekazać je do użytku nieodpłatnie. O tej technologii można przeczytać w mojej powieści „Solo Mono” - wędrowanie, doświadczenia, zadziwienia.

Działalność naukowa w kierunku biologicznego udoskonalenia rodzaju Homo sapiens będzie finansowana ze środków Fundacji Ekologicznej ONZ. Dla pomyślnej realizacji tego projektu należy skierować do niej kwoty porównywalne z tymi, jakie idą na rozwój Sztucznej Inteligencji, - setki miliardów dolarów. Celem działalności naukowców i badaczy będzie w tym wypadku stworzenie biologicznej inteligencji i substancji biologicznych zdolnych nie tylko konkurować ze Sztuczną Inteligencją, ale i przewyższyć jej możliwości. Oczywiście, wymaga to czasu, przeminą dwa – trzy pokolenia, ale ludzkość się uratuje. Rodzaj przetrwa i ewoluuje. Sztuczna inteligencja powinna jak dawniej służyć człowiekowi, w przeciwnym wypadku dojdzie do wyparcia ludzi ze wszystkich sfer życia, i nie będzie miejsca na Ziemi, w którym człowiek będzie mógł się odnaleźć i działać.

Jedynym wyjściem dla zapewnienia przyszłości ludzkości jest stworzenie nowej cywilizacji Eco sapiens.

 

Eco sapiens!

Każdy dodatkowy kilogram masy ciała, wynikający z braku kontroli nad „chcę”, każdy wyrzucony produkt spożywczy, kupiony niepotrzebnie. Każda kropla niepotrzebnie zmarnowanej wody, kolejna nowa sukienka, koszula. Każda para skórzanych albo gumowych butów. Każdy kilogram pozostawionych śmieci, kilowat i gigacaloria bezsensownie zużytej energii. Każdy nowy samochód albo gadżet wpływa negatywnie na środowisko naszego globu.

Każda jednostka uzbrojenia (Trafalgar, Pershing, Kałasznikow, Jin, F-35, Leopard), być może broni wiele państw, ale sprawia, że niestabilność atmosfery dochodzi do granic bezpieczeństwa.

Pragnienie do życia w komforcie, na szkodę planety, powoduje coraz więcej nieracjonalnych działań, które gubią środowisko, skracają średnią długość życia i są kolejnym gwoździem do trumny każdego z nas.

W latach 70 – 80 minionego stulecia w Niemczech, prawie co sobota, setki tysięcy mieszkańców uczestniczyło w demonstracjach antywojennych i przeciw zbrojeniom nuklearnym. Te protesty miały ogromny wpływ na wielką politykę i jej działania na całym świecie. W efekcie lata 90 stały się czasem rozbrojenia w sensie militarnym i politycznym. Niestety, te ruchy antywojenne obecnie prawie całkiem odeszły w niepamięć. Uważam, że koniecznym jest zaktywizowanie antywojennego i antynuklearnego ogólnoświatowego działania. Niewielu z nas zdaje sobie sprawę, że jedna bomba wodorowa o sile 10 kiloton spala i obraca w perzynę około 10 km2 miasta. A w arsenałach jądrowych świata jest takich bomb kilkadziesiąt tysięcy. Poza tym jedna bomba o sile rażenia 50 kiloton, może spopielić 100 km2, a w promieniu 200 – 250 km2 spowodować poważne zniszczenia, wywoływać pożary i pozostawić wysokie śmiertelne skażenie radioaktywne. A takich bomb w Rosji i USA są setki. W roku 2018 na południu Niemiec jeden z migrantów napadł z nożem na mieszkańców tego kraju. Wywołało to falę protestów tamtejszych obywateli. Jednakże reakcja na tamto zajście jest nieadekwatna wobec rzeczywiście groźnych sił potęgi wojennej, na które mało kto zwraca uwagę, - pacyfizm nie jest obecnie w modzie.

Działalnością antywojenną należy zajmować się co dzień.

Czy po tym, co przeczytaliście nadal waszym pragnieniem jest posiadanie wielu ubrań, czy marzycie o willi, drogich samochodach, czy nadal spieszycie do restauracji, na koncerty pop muzyki, mecz piłkarski, albo żeby zapakować plastikowy wózek niezliczonymi delikatesami?

 

Szanowni mieszkańcy Ziemi!

Zacznijmy już od roku 2020 walczyć o uzdrowienie Ziemi, stańmy się aktywnymi prekursorami rewolucyjnego światopoglądu ekologicznego!

Misją Eco sapiens jest uratowanie naszego świata!

Przedstawiłem wam Manifest światowej ekologicznej rewolucji światopoglądowej. Opisałem mnóstwo problemów. Zaproponowałem kompleksowe działanie Eco sapiens.

Nie narodowość, nie etnos, ale światopoglądowa i ekologiczna kultura człowieka. Jego poziom wyrażenia wyższej świadomości, to jedyny fundament na którym może wzrastać każda nowa państwowość drugiej połowy XXI wieku.

W takich właśnie kategoriach filozoficznych, rzeczywistość nabiera prawdziwych cech fenomenologicznej rzeczywistości. W tym wypadku efekt przyjemności duchowej albo zadowolenia cielesnego, pojawia się nie jako finał ulegania zachciankom, ale w chwilach oświecenia intelektualnego.

Musimy wreszcie zrozumieć, że współczesna cywilizacja sprawia wrażenie, jakby ucztowała w czasie dżumy. Pogoń za wzrostem ekonomicznym, niszczy i ostatecznie zgubi naszą planetę! Zatrzymajcie się! Wreszcie zacznijcie myśleć i wdrażać nowe koncepcje naszej przyszłości.

Ekologiczne uświadomienie dzieci, młodzieży uczącej się w szkołach i wyższych uczelniach, powinno się stać nieodłączną składową kształtującego się procesu dydaktycznego na całym świecie. Wychowanie ekologiczne i myślenie ekologiczne powinny stać się nieodłączną istotną częścią naszej kultury.

Dla wspólnoty międzynarodowej nastał decydujący moment, kiedy należy przyjąć surowe zasady w dziedzinie ekologii, przewidujące odpowiedzialność karną za ich łamanie. Mam szereg propozycji w tej kwestii, ale uważam, że najważniejsze jest rozważenie ich na polu dyskusji, z udziałem wszystkich zainteresowanych stron.

Zasadniczą działalnością Eco sapiens powinno stać się dążenie do własnej ewolucji.

Jeżeli na przestrzeni dwóch – trzech pokoleń nie nastąpi rewolucja ekologiczna, a ciało i rozum każdego z nas nie podejmą jej, jeżeli ludzkość wyniośle i z pogardą podejdzie do moich propozycji, to nie unikniemy katastrofy.

Stężenie СО2 w atmosferze osiągnęło już poziom najwyższy z badanych na przestrzeni ostatnich 800 000 lat. Badania obserwatorium amerykańskiego Mauna Loa potwierdziły, że w kwietniu 2019 roku średni poziom koncentracji CO2 w atmosferze przekroczył 415, 26 cząsteczek na milion. To oznacza, że w każdym metrze sześciennym powietrza znajduje się nie mniej niż 415 miliardów tego gazu. Przestępcze ignorowanie tych poważnych problemów ekologicznych będzie prowadziło do dalszego wzrostu temperatury. A jeżeli do końca XXI wieku poziom dwutlenku węgla w atmosferze wzrośnie do 1200 – 13000 cząstek na milion, a temperatura wzrośnie zaledwie o 2,5 stopnia, a światowa społeczność konsumentów, z upojeniem do tego dąży, - to temperatura Oceanu Światowego podniesie się do 21 – 22 stopni, a Oceanu Lodowatego do 9 – 11 stopni.

Wykres Keelinga pokazuje stężenie CO2 w atmosferze i jego stały wzrost w oparciu o obserwacje (Mauna Loa Observatory) USA.

Comments: 0
  • Your comment will be the first